Czerwone peleryny w czerwonej strefie w „sanktuarium” byłego księdza Piotra Natanka w Grzechyni. [ZDJĘCIA]

Monika Pawłowska
Monika Pawłowska
Były ksiądz Piotr Natanek idzie na wojnę z wrogim systemem i dziennikarzami. Zrzut ekranu christusvcit-tv.pl
Grzechynia, niewielka wioska pod Makowem Podhalańskim. To tutaj dziś (24 października) do pustelni „Niepokalanów” byłego ks. Piotra Natanka przybyli jego wierni i rycerze Chrystusa Króla. Modlili się w intencji intronizacji Pana Jezusa na Króla Polski. Mimo rygorystycznych zakazów dotyczących zgromadzeń w czerwonej strefie, na uroczystości było co najmniej kilkaset osób. Właśnie rozpoczęła się tam "narada wojenna" w związku z obecnością policji i zainteresowaniem mediów. W efekcie rozpoczęła się "okupacja" a były ksiądz i wierni - jak twierdzą, idą na wojnę.

Kliknij w przycisk „zobacz galerię” i przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE.

Piotr Natanek, który po suspendowaniu (nie może odprawiać mszy świętej, nauczać, prawić kazań ani pobierać dochodów) utworzył własną „sektę”. Kilka dni temu zwołał tysiąc swoich wiernych na zjazd do Grzechyni (pow. suski) na ten weekend. Większość zapisała się w internecie na hasło „Król Eucharytyczny". Do Grzechyni przyjechało z całej Polski ok. 400 osób. Przywieźli w darze owoce, ciasta i gotówkę. Zamierzają się „okopać” i właśnie rozpoczęli "naradę wojenną" .

Msza święta z darami dla Natanka

Uroczystość Chrystusa Króla, to dla Piotra Natanka wyjątkowy dzień. W tej intencji odprawił po łacinie mszę św. w intencji intronizacji Pana Jezusa na Króla Polski. Wszyscy wyznawcy zawierzyli się Królowi Świata i przyjęli komunię na kolanach, prosto do ust. Każdy przysięgał wcześniej, że jeśli tego nie zrobi, ściągnie na siebie klątwę.
Dzieci, ale i seniorzy szli więc na kolanach, a potem złożyli ofiary: owoce, ciasta, kwiaty, ale również pieniądze na dodatek do emerytury i na telewizję Natanka.

Bliscy i mieszkańcy boją się sekty

Niewielka Grzechynia, jak i cały powiat suski jest w czerwonej strefie, gdzie obostrzenia związane z koronawirusem są najbardziej surowe. Ale nawet nie to, niepokoi mieszkańców. Nasz Czytelnik martwi się o swoich bliskich, którzy bezgranicznie zawierzyli Natankowi.

- Jestem wściekły, że policja nie przerywa tej szopki

- mówi nasz rozmówca. - Natanek robi wodę z mózgu tym ludziom. Widzę, kilkaset samochodów, więc tyle ludzi musi tam być. Nikt nie da rady ich obudzić? - dodaje.

Suska policja na miejscu w Grzechyni

Czy dojdzie tam do interwencji policji? Natanek twierdzi, że pustelnię otoczył kordon.

- Jesteśmy na miejscu, ale nie w jakiejś nadzwyczajnej ilości

- mówi Wojciech Copija, oficer prasowy Komendanta Powiatowego Policji w Suchej Beskidzkiej. - Przestrzegamy porządku i będziemy interweniować w sytuacji łamania przepisów związanych z reżimem sanitarnym - dodaje.

Natanek idzie na wojnę

- Jesteśmy Polakami i katolikami. Nie zgadzamy się z pastorem Franciszkiem. Opowiadamy się za św. kościołem katolickim. Kościołem ponadczasowym i mistycznym. Wychodzimy na mury naszej twierdzy i do krwi ostatniej będziemy bronili naszej wiary. Król albo śmierć. Na mury. Szable są naostrzone

- nawoływał Natanek, a tłum mu wtórował.

Do pomocy przywołał świętych i aniołów. W Tym Świętego Archanioła, który ma ich ochronić swoim mieczem. Ale jak twierdzi Natanek, żywności i wody starczy im na siedem dni. Wśród „wyznawców” są dzieci, osoby dorosłe i seniorzy.

Czytaj także

FLESZ - Czym jest długi COVID-19?

Wideo

Materiał oryginalny: Czerwone peleryny w czerwonej strefie w „sanktuarium” byłego księdza Piotra Natanka w Grzechyni. [ZDJĘCIA] - Wadowice Nasze Miasto

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie