Wybierz region

Wybierz miasto

    Materiały ze słowem kluczowym "

    Pijany miś na krupówkach

    " w mieście Sucha Beskidzka.
    • Zakopane: pijany miś znów rozrabia

      Nie dość, że brudni, to jeszcze pijani. W nachalny sposób zaczepiają turystów wędrujących po zakopiańskich Krupówkach, a zwłaszcza młode dziewczyny. Przebrani za misie panowie mocno dają się we znaki w ostatnich dniach, zwłaszcza w rejonie oczka wodnego. Ani policja ani straż miejska oficjalnie nic o tym procederze nie wiedzą, bo - jak mówią - turyści ich o tym nie powiadomili.

    • Zakopane: pijany lisek znów rajcuje na deptaku

      Pijany mężczyzna przebrany tym razem za brunatnego liska znów w nachalny sposób zaczepia dziewczyny na Krupówkach. O tej wątpliwej atrakcji dla turystów pisaliśmy w gazecie kilka dni temu. Nic nie zmieniło się od tamtej pory.

    Może zainteresuje Ciebie również:

    • Zakopane: biały miś wróci na Krupówki?

      Być może biały niedźwiadek wróci na Krupówki. Władze miasta zapowiadają, że razem z Biurem Promocji Zakopanego zastanowią się, jak to zrobić, by jeden z symboli Zakopanego zupełnie nie przepadł.

    • 14.07: Trio smyczkowe grało na Krupówkach

      Marzena Matyaszek (od lewej), Beata Cholewa i Aleksandra Gach to młode dziewczyny, które muzyką umilały czas turystom w naszej letniej redakcji przy oczku wodnym.

    • Kolorowe, głośne, świecące. Viva Las Vegas Krupówki!

      Atmosfera wschodniego bazaru z całym jego przepychem zapanowała na Krupówkach. Jak mówią zakopiańczycy, Bangladesz spod Wielkiej Krokwi przeniósł się w rejon oczka wodnego. Władze są bezradne, bo "atrakcje" powstały na gruntach prywatnych. Ale turyści są zachwyceni taką bogatą ofertą turystyczną Zakopanego.

    • Olbrzymie ciężarówki mkną Krupówkami

      Kilkunastotonowe ciężarówki wjeżdżają w tłum spacerujący Krupówkami. Ludzie uciekają w popłochu. O nieszczęście tutaj nietrudno. Mieszkańcy i turyści zgodnie się skarżą na zaistniały proceder, który powstał za przyczyną syna burmistrza Zakopanego. Ciężarówki, które krążą po deptaku, wywożą ziemię z budowy. Inwestor zdaje sobie sprawę z uciążliwości , ale jak mówi, nie ma wyjścia, samochody muszą tamtędy przejeżdżać.

    • Zakopane. Chcą ciszy na Krupówkach

      Mieszkańcy zakopiańskich Krupówek mają dość ciągłego hałasu, jaki panuje na deptaku. - Gdy jest sezon, tu przekroczone są normy hałasu niemal przez całą dobę - mówią mieszkańcy zakopiańskiego deptaka. Postanowili z tym walczyć. Ponad 100 osób, które żyją lub pracują w rejonie samego oczka wodnego na Krupówkach, podpisało się pod protestem. Domagają się... spokoju.

    reklama