Zakopane: Pod Tatrami umiera Puchar Świata?

Łukasz Bobek
Tomasz Mateusiak
Zakopiański Puchar Świata zaczyna umierać. Z roku na rok na skoczni jest coraz mniej kibiców. Na kolejne zawody organizatorzy zaplanowali do sprzedaży jedynie 13 tysięcy wejściówek na każdy dzień. To najmniej od 10 lat. - Małyszomania się skończyła - mówią zakopiańczycy. - To także efekt Pucharu Świata, który w tym roku zostanie zorganizowany w Wiśle - dodaje Agata Wojtowicz, która prowadzi sprzedaż biletów na imprezę.

Skoki w Zakopanem to najważniejsze sportowe wydarzenie pod Giewontem i jedno z ważniejszych w całym cyklu pucharowym. Tym razem najlepsi na świecie skoczkowie mają pojawić się u podnóża Tatr 11 i 12 stycznia 2013 roku. - Jako komitet organizacyjny ustaliliśmy, że na każdy dzień zawodów wejdzie po 13 tysięcy kibiców - mówi Janusz Majcher, burmistrz Zakopanego. - Na skocznię może oczywiście wejść więcej osób, ale obawiamy się, że nie będzie aż takiego zainteresowania.

Na zawody w 2013 r. będzie po 13 tys. miejsc. Z roku na rok ta liczba coraz bardziej spada

Organizator ustalił liczbę na 13 tysięcy, bo tak wynika z analiz zainteresowania ze strony kibiców. - Na taką też liczbę osób została zapewniona ochrona i całe zabezpieczenie imprezy - wyjaśnia Majcher.

Jak dodaje burmistrz Zakopanego, gdy okaże się, że zainteresowanie będzie większe, zawsze można na skocznię wpuścić więcej osób. - Nie ma z tym problemu. Będziemy musieli jedynie złożyć zapotrzebowanie na większą ochronę i tyle - zaznacza.

Andrzej Kozak, prezes Tatrzańskiego Związku Narciarskiego, które od lat jest organizatorem zakopiańskiego Pucharu, nie zgadza się ze stwierdzeniem, że zawody umierają. - To spotkanie najlepszych na świecie zawodników. Jeśli ktoś jest zafascynowany tym sportem, przyjedzie ich podziwiać - wyjaśnia Kozak. - My jednak nie możemy rozdawać biletów wstępu za darmo, koszty ochrony i organizacji takiej imprezy, niestety, są spore. Sprzedaliśmy już około połowę biletów.
Szef TZN przyznaje jednak, że bywały lata, gdy kibiców na skoczni było więcej.

- No tak, można wspominać puchar z 2002 roku, gdy na skoczni i wokół niej było moim zdaniem ok. 50 tysięcy kibiców. Potem ta liczba systematycznie spadała. Ale od kilku lat utrzymuje się na podobnym poziomie w okolicach 15 tysięcy każdego dnia. Uważam jednak, że to efekt nie tylko braku Adama Małysza, ale także tego, że miejscowi ludzie w ogóle nie chodzą na skoki. W Insbrucku jest tak, że 15-20 tysięcy to mieszkańcy tego miasta - zaznacza.

Z kolei Agata Wojtowicz, która od lat zajmuje się sprzedażą biletów na skoki, zaznacza, że słabszy czas dla Zakopanego to także efekt Pucharu Świata, który w tym roku odbędzie się także w Wiśle. Zawody te zaplanowano ma środę 9 stycznia. - I tam właśnie pojedzie cały Śląsk, kibice, którzy do tej pory bawili się na Wielkiej Krokwi. To dla nas duży cios jeżeli chodzi o frekwencję - zaznacza.
Rzeczywiście, zapowiada się, że w przyszłym roku skocznia w Wiśle Malince zapełni się po brzegi. -

Zaplanowaliśmy na tę imprezę 8 tysięcy miejsc. Bilety sprzedają się bardzo dobrze. Musieliśmy powiększyć o półtora tysiąca miejsc sektor z krzesełkami - mówi Andrzej Wąsowicz, wiceprezes Polskiego Związku Narciarskiego.

Zdaniem działaczy zainteresowanie skokami ożywi się, gdy nasi zawodnicy zaczną lepiej skakać.

Ile za bilety

Na przyszłoroczny Puchar Świata w skokach w Zakopanem ceny biletów będą takie same jak w styczniu 2012 r. Wejście na kwalifikacje - 20 zł (10 zł ulgowy), zawody 11, 12 stycznia 2013 (na każdy dzień oddzielne bilety) miejsca stojące - 60 i 70 zł, miejsca siedzące - 150 zł, miejsca siedzące z cateringiem - 350 zł.

Gigantyczne kary dla sieci fitness

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie